Dzisiaj jest: Czwartek, 22-08-2019 Imieniny: Cezarego, Tymoteusza

STOP MOWIE NIENAWIŚCI

Aleksandra Kocima , 14 lutego 2019

Mowa nienawiści

W dzisiejszych czasach na każdym kroku spotykamy się z nieżyczliwością, agresją słowną, brakiem empatii. Słyszymy hasła: „To wszystko między innymi za sprawą „mowy nienawiści”, czy „hejtu”

Czym jest więc tzw. „mowa nienawiści”, „hejtowanie”. Według Rady Europy

Mowa nienawiści to: „wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm”.

Gdzie spotykamy się najczęściej z mową nienawiści?

Oglądając telewizję, słuchając radia, czytając informacje w Internecie lub czasopismach 90% wiadomości, które do nas trafia jest negatywnych. Wojny, tragedie, klęski żywiołowe, kłótnie polityków, to codzienność. Część ludzi zaczyna się z tym oswajać i uważa, że skoro ludzie w mediach postępują  niewłaściwie, to dlaczego ja mam postępować inaczej? Jeżeli coś nie dotyczy bezpośrednio mnie, to po co mam ingerować, stawać w czyjejś obronie? Lepiej się nie wychylać i mieć święty spokój. Media kreują zachowania, które są ogólnie akceptowane. Biorąc przykład z postaw znanych osób, idoli zaczynają się z nimi utożsamiać. Podoba im się język, którym się posługują, wartości, które promują, sposób zachowania i ubierania. Niejednokrotnie do tego stopnia, że zaczynają myśleć i postępować, jak osoba dla nich ważna. Te zachowania nie zawsze są właściwe. Mogą niejednokrotnie stać się przyczyną różnych tragedii. Jeżeli słyszymy np. że wszyscy imigranci stanowią zagrożenie lub są terrorystami, to dlaczego im pozwolić na to, by czuli się w naszym kraju dobrze. Możemy im przecież pokazać, gdzie jest ich miejsce i uprzykrzyć im życie. Ja poczuję się super bohaterem, ponieważ jestem Polakiem. Nic mylnego. Ty też możesz znaleźć się kiedyś w podobnej sytuacji? I co wtedy? Będziesz liczył(a) na współczucie innych?

Innym źródłem występowania mowy nienawiści jest Internet. Jest to medium, bez którego zwłaszcza młodzi ludzie nie potrafią dzisiaj żyć. Facebook, Instagram, Messenger to tylko niektóre źródła komunikowania się. Im więcej polubień, pozytywnych komentarzy, tym ktoś czuje się lepiej. Bardzo łatwo też wylewać na kogoś swoją złość, niechęć, wyśmiać się, szykanować, obrażać. Osoby korzystające z Internetu nie widzą przecież reakcji osoby, która znajduje się po drugiej stronie ekranu. Nie myślą, nie zastanawiają nad uczuciami, samopoczuciem swojego kolegi lub koleżanki. Ważne, w tym momencie jest to, że on pozbył się ciężaru i mógł kogoś zwymyślać. Skutki takich zachowań mogą być tragiczne dla osób nękanych: samobójstwo, samouszkodzenia, depresje.

Z mową nienawiści spotykamy się także w naszym otoczeniu. Chodząc ulicami naszych miast widzimy często napisy na murach lub graffiti wzywające do nienawiści. Dotyczy ona konkurujących ze sobą klubów sportowych, rasizmu, czy antysemityzmu. Polska ze swojej tradycji wynosi wielonarodowość. Mieszkali tu m.in. Żydzi, Ukraińcy, Niemcy. Budowali oni swoje świątynie i nikomu nie przeszkadzała ich religia. Dlaczego dzisiaj nie możemy dać takiego przykładu innym krajom? Należy sobie samemu na to pytanie odpowiedzieć.

Podsumowując artykuł nasuwa się jeden wniosek: żeby żyło nam się lepiej, żeby ludzie wokół nas byli bardziej życzliwi musimy zacząć od samych siebie. Można zrobić sobie krótki rachunek sumienia. Jaki ja jestem wobec innych, jak reaguję na czyjąś krzywdę, czy nie jestem obojętny na nią, czy poświęcam swój czas rodzinie, dzieciom, czy potrafię pomóc komuś w potrzebie lub wstawić się za kimś?

Na zakończenie zacytuję słowa ks. Jana Kaczkowskiego: „ To jest wysiłek: Być na tyle eleganckim, żeby nawet w złości, kiedy ktoś nas obrazi, nie odwdzięczać się tym samym”.

 

autor: Alicja Nicieja
Pedagog Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Woli