|
|
|
|
SPRAWY WYZNANIOWE
Parafia przez reformacją
Początki
Miedźnej, a więc i tutejszej parafii, giną w mrokach dziejów. Niektórzy badacze,
jak na przykład ks. Alojzy Koziołek, wysuwają przypuszczenie, że tutejsze
okolice zamieszkiwano już na przełomie IX i X stulecia. Były to czasy, gdy na
tereny Wiślan dotarła chrystianizacja zapoczątkowana w sąsiednich Morawach przez
Cyryla i Metodego.
W naszym rejonie - przypomina ks. Koziołek i inni - dosyć powszechny jest kult
św. Klemensa, którego szczególniejszą czciąotaczali wzmiankowani misjonarze.
Potwierdzeniem wzmiankowanej akcji chrystianizacyjnej mają być takie
pozostałości, jak: Klemensowa Górka w Lędzinach, greckie krzyże dwuramienne
spotykane na starych świątyniachi w ich wnętrzach, no i św. Klemens, od
niepamiętnych czasów patronujący miedźniańskiej parafii. Są to hipotezy, które
skłonni są zaaprobować historycy badający dzieje Śląska, Małoposki i ci, których
interesuje rozwuj chrześcijaństwa na naszym terenie.
Historyczne czasy dla Miedźnej rozpoczynają się jednak dopiero od 1326 roku. Z
tego to bowiem czasu mamy pierwsze pisemne potwierdzenie istnienia parafii
Miedźna. Stało się to za sprawą ks. Andrzeja de Verulisa, który odnotował ją w
wykazie parafii zobowiązanych do świętopietrza.
Miedźna, jak zresztą nieomal cała ziemia pszczyńska, leżała do początków XIX
stulecia w granicach diecezji krakowskiej. Początkowo była jedmną z parafii
dekanatu oświęcimskiego, zaś od ok. 1350 roku wchodziła w skład utworzonego w
tym czasie dekanatu pszczyńskiego.
Do miedźniańskiej starej parafii włączano kolejno powstającew średniowieczu
wioski: Grzawę, Górę, Zawadę, Międzyrzecze, Wolę oraz później utworzone Gilowice
i Frydek. Miejscowości te łożyły na utrzymanie miedźniańskiego kościoła i
tutejszego duchownego. Były to: dziesięcina, opłaty stułowe, kolęda, meszne. Do
probostwa należały dwa łany pola, jeden w Miedźnej, drugi w Grzawie oraz sześć
stawów. Jeden z chłopów wyłączony był z powinności wobec panów pszczyńskich i
podporządkowany proboszczowi. Pańszczyznę i daniny świadczył plebanowi. To do
jego obowiązków, między innymi, należała praca na wspomnianych dwóch farskich
łanach. Podobnie przedstyawiała się sprawa w innych ówczesnych okolicznych
parafiach.
Czasy reformacji
Miedźna
była jedną z tych parafii ziemi pszczyńskiej, która najdłużej opierała się
reformacji. Zaważyła tu postawa ks. prob. Andrzeja Piotrowskiego, który mimo
nacisków barona pszczyńskiego, ani myślał przechodzić na protestantyzm. Dopiero
po jego śmierci, która nastąpiła w 1594 roku, parafię przejęli luteranie.
W roku 1598 dekanat pszczyński wizytowany był przezks. Krzysztofa Kazimierskiego,
wysłannika ówczesnegobpa krakowskiego, Jerzego Radziwiłła. W czasie odwiedzin
Miedźnyks. Kazimierski natrafił na poważne przeszkody, albowiem parafia była już
wówczas zarządzana przez pastora. Z wizytacji zachował się protokół, który z
wyżej wyjaśnionych przyczyn jest dosyć lakoniczny. Ogranicza się do ukazania
stanu prawnego i majątkowego parafii. W przekładzie na język polski:
"Drewniany kościół parafialny pod wezwaniem św. Klemensa jest sprofanowany, a
prawym jego patronem jest baron z Pszczyny.Administrowany jest przez heretyka
wyznania augustiańskiego (tzn. luterskiego - Z. O.) Konstantego (Molendę -
uzup.Z.O.) z Bielska, który jako uposażenie posiada dwa łany roli, jeden w
Miedźnej,drugi w Grzawie, jednego kmiecia (Chłopa pańszczyźnianego - Z.O.),
sześć stawków rybnych, mesznego 42 miary żyta, tyleż owsa".
Wizytator ks. Kazimierski w swoim protokole użył terminu "prephanata", co dziś
może być mylnie odebrane jako fizyczne "zbezczeszczenie". Tymczasem dla
wizytatora wystarczał sam fakt objęcia tutejszej parafii przez innowiercę, by
nazwać ją sprofanowaną. W tamtych czasach porządki ewangelickie niewiele różniły
się od katolickich. Początkowo różnica polegała na udzielaniu Komunii św. pod
dwiema postaciami, rezygnacji przez duchownych z celibatu itp. Zdarzało się
nawet (Woszczyce np.) że duchowny odprawiał w niedzielę dwa odrębne nabożeństwa,
jedno dla ewangelików, drugie dla katolików. W latach 1618-48 trwała tzw. wojna
trzydziestoletnia. Prowadziły ją państwa protestanckie z katolicką Austrią.
Przez ziemię pszczyńską przewalały się wówczas na przemian wojska protestanckie
i katolickie.
W 1628 roku, gdy górą byli przejściowo Austriacy, cesarz Ferdynand nakazał
ewangelickim pastorom, by w ciągu 16 dni opuścili pszczyńskie wolne państwo
stanowe. Specjalna komisja cesarska, wsparta oddziałem wojska, odwiedzała
kościoły, zamykała i pieczętowała ich drzwi. Nieco wcześniej zmarł Konstanty
Molenda, stary miedźniański pastor.
Kilkudziesięcioletnie panowanie protestantyzmu w Miedźnej spowodowało, że
ludność przywykła do nowej konfesji. W międzyczasie wyrosło nowe pokolenie,
które nie chciało słyszeć o przyjęciu katolicyzmu. Miedźnianie stawiali
przybyłym do ich wsi księżom katolickim większy opór, niż ongiś ich rodzice i
dziadkowie, gdy ich parafię obejmowali duchowni ewangeliccy.
Odebranie 1628 r. protestantom miedźniańskiego kościoła nie było równoznaczne z
przywróceniem tu katolicyzmu. Przez dalszych kilkanaście lat, mimo zamknięcia
świątyni, miejscowa ludność nadal pozostawała protestancka. Sytuację tę
postanowił zmienić pszczyński dziekan ks. Bloch, który od roku 1630 przygodnie
odprawiał tu nabożeństwa. Nie wiemy jednak w jakiej liczbie uczestniczyli w nich
miedźnianie.
W roku 1635 wspomniany ks. dziekan Bloch postanowił osadzić w Miedźnej ks.
Konstantego Iwanickiego. Gdy jednak obaj duchowni pojawili się przy kościele,
wówczas zbiegli się mieszkańcy, zatarasowali drzwi do świątyni, zaś obu księży
poważnie poturbowali.
Powrót duchownych katolickich i rekatolizacja
Zorganizowane przywracanie katolicyzmu w Miedźnej nastąpiło dopiero po 1650
roku, gdy do tutejszej parafii przybył ks. Marcin Wiwera (inaczej: Viverra). W
dokumentach określano go także jako Martinus Viverra, vicarius Medznensis. Po
kilkudziesięciu latach rekatolizacji tylko kilkunastu miedźnian nadal
niewzruszenie trwało przy protestantyźmie.W XVIII i XIX wieku pojawili się Żydzi
- karczmarze. Ewangelicy, którzy w 1861 roku stanowili zaledwie 1,4% ludności,
byli w zasadzie potomkami tych mieszkańców, którzy w okresie rekatolizacji
pozostali przy wyznaniu ewangelickim. Tylko kilku ewangelików, oficjalistów w
majątku w Górze, było osobami napływowymi. Ludność wyznania ewangelickiego
należała od poł. XVIII w. do tzw. wiejskiego zboru w Pszczynie, który zwano też
polskim. Podobnie przedstawiała się sprawa z Żydami, którzy związali się w
trzystuosobową gminę pszczyńską.
Świadczenia parafian, uposażenie proboszcza
Nie wszystkie świadczenia parafian stanowiły uposażenie proboszcza. Weźmy
chociażby świętopietrze. Według wielokrotnie cytowanego tu już ks. Verulisa, w
roku 1326 wynosiło ono dla całej parafii 4,5 skojca.W 1346 r. wzrosło do 6
skojców, co wtedy stanowiło równowartość 6 owiec. Świętopietrze było opłatą
wnoszoną do Stolicy Apostolskiej z racji jej zwierzchnictwa kościelnego. Polska
świadczyła je od XI wieku. Początkowo składane było przez panujących, od XII
stulecia obowiązywało wszystkich mieszkańców. Do roku 1318 wynosiło 1 denara od
dymu, czyli rodziny. Po tym czasie nadal zbierano po 1 denarze, ale od dorosłej
osoby. Świętopietrze zaniknęło w okresie Reformacji, a więc w XVI w.
Dziesięcinę z tutejszej parafii początkowo odprowadzano biskupowi krakowskiemu.
W okresie Reformacji zatrzymywali je dla siebie miedźniańscy pastorzy. W roku
1628 wynosiła ona z Miedźnej i Grzawy 6 małdrów i 4 korce zboża. Pozostałe
wioski odprowadzały ją w postaci pieniężnej. Góra, Wola i Międzyrzecze dawały po
30 groszy, Zawadka oddawała 16 groszy, natomiast karczmarz z Brzozówki 7 groszy.
Dziesięcinę zniósł w 1872 cesarz niemiecki. Proboszcz dostał z tego tytułu od
wiernych jednorazowe odszkodowanie. Dzięki zapisom z 1326 roku wiemy, że
ówczesny miedźniański pleban miał 5 marek rocznego dochodu, co mniej więcej
równało się wartości 5 wołów. Z czasem coraz to wyższe zyski przynosić zaczęły
mu 2 łany roli oraz 6 rybnych stawów. Oprócz tego parafianie oddawali mu w XVII
w. 84 miar zboża rocznie. Było to meszne, dzisiejsze stypendium mszalne. Oprócz
tego obowiązywały opłaty za udzielenie chrztu, ślubu, pogrzebu. W XVII w. i
później miedźniański proboszcz użytkował dobrze zagospodarowany sad. Posiadał
również farski browar z prawem warzenia piwa dla siebie, domowników i gości.
Duchowieństwo - Proboszczowie
1. ks. Bernard, pierwszy znany z imienia miedźniański proboszcz.
2. ks. Jan Rubaczowicz (rębaczowicz) rodem z Pszczyny.
3. ks. Klemens ("Clemens in Rdzawa et Miedzna plebanus").
4. ks. Andrzej Piotrowski, zm. ok. 1594 r., ostatni katolicki proboszcz przed
przejęciem parafii przez protestantów.
5. pastor Jakub Beuthner, 1594 -1597.
6. pastor Konstanty Molenda. Do Miedźnej przybył w 1597 r. z Szerokiej. Zmarł w
1628 r.
7. ks. Stanisław Bloch, dziekan i proboszcz pszczyński.
8. ks. Marcin Viverra, przebywał od otwarcia kościoła w roku 1650.
9. ks. Mikołaj Silnicki, pierwszy katolicki proboszcz instytuowanyw Miedźnej 13
III 1654 r. W roku 1659 pozbawiony urzędu.
10. ks. prob. Krzysztof Zawadowski, 1659 - 1665
11. ks. prob. Prokop Anser (Musiński?), 1667 - 1683
12. ks. prob. Andrzej Rozmus, zwany również Zabrzeskim. Urodził się w Woli
(Wieży) jako syn bogatego wolnego karczmarza. Na chrzcie dano mu imię ojca,
które było popularne w tym rodzie. Rozmusowie pierwotnie zwali się Zabrzeskimi,
albowiem pochodzili z Zabrzega k. Bijasowic. Ks. Andrzej proboszczował w
Miedźnej w latach 1683 - 1721, a więc dosyć długo. Lubił ubierać się z niemiecka
i przepadał za polowaniami. Był człowiekiem porywczym i za lada przewinienie
wsadzał ludzi do kuny. Z powodu skarg stanął w roku 1697 przed sądem kościelnym.
Wraz z upływem czasu ks. Andrzej zmieniał się. Miedźna wiele mu zawdzięcza.
Własnym sumptem wystawił w latach 1720 - 1721 nowy kościół, gdyż dotychczasowy
rozpadał się. Założył również specjalną fundację na utrzymanie tej świątyni.
Wniósł do niej bardzo dużą kwotę, bo aż 700 florenów. Będąc w podeszłym wieku
wyprowadził się w 1721 roku do Mikołowa, gdzie jako wielce stateczny i ofiarny
kapłan dożył do roku 1735.
13. ks. prob. Franciszek Danecki, od r. 1721. Po trzech latach przeniósł się do
Łąki, w której przetrwał do 1756 r.
14. ks. prob. Franciszek Tremblowicz, w latach 1724 - 1734.
15. ks. Fryderyk Cybulka von Litultowitz. W parafii w Miedźnej od 1734 r.
16. ks. Bartłomiej Juchowicz, 1742 - 1756.
17. ks. prob. Piotr Bieroński, 1756 - 1765.
18. ks. prob. Michał Nalepka, 1765 - 1788.
19. ks. prob. Jurzyczek, 1788 - 1794.
20. ks. prob. Karol Hergesell, 1795 -1842.
21. ks. prob. Franciszek Ryszka, 1842 - 1856
22. ks. prob. Paweł Stanowski, 1856 - 1870
23. ks. adm. Józef Kudzielka, 1870 - 1873.
24. ks. prob. Oskar Loy, 1873 - 1903.
25. ks. adm. Amand Balon, 1903.
26. ks. adm. Brunon Zachlad, 1903.
27. ks. adm. Antoni Wojciech, 1903.
28. ks. prob. Jerzy Thielmann, 1903 - 1905.
29. ks. prob. Józef Okrent, dziekan, 1928 - 1953. W 1940 aresztowany.Powrócił w
1945 r. Zamiast niego obowiązki proboszczów w czasie II wojny spełniali księża
substytuci: Paweł Hojka (1940-1943), Jan Hajda (1943-1945). Ks. prob. Okrent zm.
w 1953 r. i pogrzebany jest na miedźniańskim cmentarzu.
30. ks. Amand Morys, administrator (1953-1958) i proboszcz (1958-1965).
31. ks. Stanisław Czeerwionka, ur. w r. 1914 w Łące, mgr teologii, administrator
w latach 1965 - 1979. Zmarł w 1993, pogrzebany w Miedźnej.
32. ks. Zbigniew Gamża, ur. w 1939 roku w Piasku, proboszcz w Miedźnej od 1979
roku do 1995. Dziekan dekanatu miedźniańskiego. Zmarł 4 IV 1995 po ciężkiej
chorobie i dnia 8 kwietnia pogrzebano go na tutejszym cmentarzu.
33. ks. Henryk Kafka, ur. 16 X 1951 w Katowicach, mgr. teol., proboszczw
Miedźnej od 1995 roku do nadal.
Z Miedźnej wyszło wielu katolickich duchownych. Poniższy wykaz, dalece
niekompletny, pomógł sporządzić p. Władysław Kapica.
- ks. Augustyn Kucz, zakonnik, dr teologii, kanonik, ur. w 1841 r. w Miedźnej,
święcenia kapłańskie uzyskał w 1867 r. w Rzymie. Ze względów politycznych
(dezercja z armii pruskiej) musiał część życia spędzić w rodzinnej wsi. Od 1881
był tu księdzem pomocniczym, zaś od 1886 r. komorantem. Zmarł w 1897 r.
- ks. infułat Jan Kapica (1866-1930), proboszcz w Tychach, w 1921 kierownik tzw.
Delegatury Biskupiej, którą objął z polecenia biskupa wrocławskiego kard. A.
Bertrama. Obszar ten przekształciła Stolica Apostolska w tzw. Administrację
Apostolską, od 1925 r. w diecezję katowicką. Ks. J. Kapica był znanym działaczem
społecznym i narodowym. Był doskonałym kaznodzieją i organizatorem.
- ks. Konrad Wojciech, ur. 21 II 1910, wikary w Rybniku, aresztowany przez
gestapo 8 XII 1940, więzień nr 21916 obozu koncentracyjnego w Dachau, zamęczony
tam 18 X 1942 r.
- ks. Walenty Maroszek, ur. 4 XII 1880, wyśw. w 1905, 1911 - 1940 proboszcz w
Goczałkowicach, w latach 1940 - 1945 dziekan pszczyński, zmarł w 1948 w
Goczałkowicach.
- ks. Jan Szweda, ur. 1914 r., wyśw. 1938 r., mgr teologii, proboszcz parafii pw.
NMP Królowej Polski w Czechowicach.
- ks. Józef Wojciech, ur. w r. 1945, proboszcz w Katowicach
- ks. Paweł Furczyk, ur. w 1943, proboszcz w Katowicach.
- ks. Ambroży Kucz, ur. w 1950 r. mgr teologii, wikariusz w Katowicach
- ks. Andrzej Gruszka (Sercanie).
Z dziejów świątyni
Wyglądu pierwszego miedźnańskiego kościoła parafialnego - zakładamy, że
pochodził z XII wieku - nie znamy. Nie ulega jednak wątpliwości, iż była to
niezbyt duża drewniana budowla.
Niemiecki kartograf Andreas Hindenberg sporządził w roku 1636 mapę pszczyńskiego
wolnego państwa stanowego. Uwidocznił na niej sylwetkę kościoła w Miedźnej. Pod
koniec stulecia (przed rokiem 1792), za czasów ks. prob. Andrzeja Rozmusa, stara
drewniana świątynia, wielekroć razy w przeszłości remontowana, może i
powiększana, groziła zawaleniem się. Po jej rozebraniu wybudowano z gruntu nowy
kościół, również drewniany. Oto fragmenty protokołu powizytacyjnego z 1792 r.
opisującego wygląd odbudowanej świątyni: "Prezbiterium o prostym zakończeniu
(...), fundamenty murowane, około kościoła iest pocienie (soboty - Z.O.). Ten
kościół iest we wnątrz po staroświecku obmalowany, częścią są obrazy z
historyami Ewangelicznymi, a częścią są kwiaty między tymi obrazami".
W połowie XIX wieku kościół został rozbudowany. Powstała wówczas także nowa
plebania.
Miedźniański kościół parafialny zaliczany jest do zabytków budownictwa
sakralnego. Obecna świątynia - jak również poprzednie - jest orientowana, to
znaczy prezbiterium z ołtarzem głównym znajduje się w jej wschodniej części.
Tutejszy drewniany kościół posiada konstrukcję zrębową, natomiast przyległa do
niego wieża - słupową. Krótkie prezbiterium, z ołtarzem bramkowym, zamknięte
jest prostą ścianą. Od północy przylega do niego równej długości zakrystia. Nawa
wzniesiona jest na planie wydłużonego prostokąta i jest wyższa od prezbiterium.
Od zachodniej strony dobudowana jest kwadratowa wieża, która wraz z nawą
otoczona jest sobotami, czyli przydaszkami. Wizytator z 1792 r. nazwał je "pocieniami".
Siodłowe dachy kościoła pokryte są gontami, w tutejszym nazewnictwie
szyndziołami. Znajdują się one również na ukośnych ścianach wieży. W górnej
części wieży nadwieszona jest tzw. izbica, szalowana ozdobionymi u dołu deskami.
Jej zwieńczenie stanowi baniasty hełmz latarnią. W sobotach wbudowane są bramki
z wejściami ujętymiw obramienia z mieczami, które miejscowi cieśle zwą "kowbandami".We
wschodniej ścianie prezbiterium, za ołtarzem, znajduje się replika witrażyka z
początków XV stulecia.
źródło: "Nasze strony" Zygmunt Orlik - Bydgoszcz 1996
|
|