□ Nasze sołectwa :       Miedźna       Grzawa       Góra       Frydek       Gilowice       Wola

 › Dzisiaj jest    Godzina: 

www.zapadz.eu

 
  .: Menu
 › Aktualności
 › Ogłoszenia
 › Oferty inwestycyjne
 › Elektroniczna skrzynka    podawcza
 › Gmina Miedźna
 › Położenie
 › Prawo lokalne
 › Finanse gminy
 › Urząd gminy
 › Struktura urzędu
 › Jak załatwić sprawę
 › Przetargi
 › Konkursy
 › Praca w UG Miedźna
 › Jednostki    organizacyjne
 › Zdrowie
 › Oświata
 › Kultura
 › Sport
 › Galeria

 › Lokalna Grupa Działania "Ziemia Pszczyńska"


 
 
 
 


 Zalecana jest przeglądarka
 Internet Explorer oraz
 rozdzielczość 1024x768

 
  .: Wola

 

 

 › Ogólnie
 › Nazwa wsi i herb
 › Schyłek średniowiecza
 › Dzieje wsi
 › Lata 1914 - 1945
 › Z dziejów parafii
 

 


LATA 1914 - 1945

Droga do Polski Wola, leżąca na południowo wschodnim skraju państwa pruskiego, z dala od centrów niemieckich, w sąsiedztwie ziemi krakowskiej, nie podlegała takim wpływom niemieckim, jak chociażby wioski z okolic Katowic, Rybnika czy Raciborza. Jeśli w innych pszczyńskich miejscowościach istniały folwarki książęce obsadzone przez niemieckich urzędników, tu, w Woli, nawet tego nie było. Z procesem germanizacji ludność spotykała się jedynie w latach nauki szkolnej i w czasie odbywania przez mężczyzn służby wojskowej. Wioska była jednolita pod względem wyznaniowym. Nie mieszkali tutaj ewangelicy, lecz wyłącznie polskojęzyczni katolicy. Nie bez znaczenia dla podtrzymania polskości było bezpośrednie sąsiedztwo Woli z ziemią krakowską. O ile mało kto z tutejszych mieszkańców zwiedził w swym życiu Wrocław, stolicę pruskiej prowincji śląskiej, to wielu, nieraz kilkakrotnie, było w Krakowie, dawnej stolicy polskiej. Na skutek wymienionych tu czynników niemieckość w tym zakątku ziemi pszczyńskiej poczyniła znacznie mniejsze postępy niż w pozostałych częściach Górnego Śląska.

Jeszcze przed powstaniami śląskimi jako aktywiści narodowi w Woli dali się poznać: Jakub Szromczyk, Wojciech Rozmus i nieco młodsi Walenty Gwóźdź, Antoni Musiał, Franciszek Rozmus, student medycyny Augustyn Madeja, Tomasz Niesyto i Władysław Janosz. Pochodzili z rodzin chłopskich, od wieków zasiedziałych w Woli. Zdawali oni sobie sprawę ze znaczenia polskiego słowa pisanego i dlatego założyli bibliotekę. Umieszczono ją w domu Walentego Gwoździa. Niektórzy z wymienionych aktywistów czynnie włączali się do prac Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", jak na przykład Władysław Janosz, który w tym celu nawiązał łączność z "gniazdem" w Mysłowicach.

Tuż po zakończeniu I wojny światowej odbyły się w prowincji śląskiej wybory deputowanych do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. Najwięcej głosów w Woli uzyskał wówczas Franciszek Rozmus. Reprezentował on nie tylko rodzinną miejscowość, ale również sąsiednie wioski. W dniach od 3 do 5 XII 1918 r. brał udział w obradach poznańskiego Sejmu. Po powrocie do Woli doznawał z tego powodu wielu szykan ze strony władz niemieckich. Na zjazdy powiatowe wioska z reguły kierowała Tomasza Niesytę oraz Władysława Janosza.

Dnia 19 II 1919 r. 17 mężczyzn z Woli złożyło przysięgę na rzecz konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskoweej. Odebrał ją Jan Jęczmyk, dowódca III okręgu POW z Bojszów. W lipcu, na krótko przed I powstaniem śląskim, POW wysłała Sylwestra Janosza i Ludwika Wojciecha w rejon Raciborza. Przetransportowali tam materiał wybuchowy do wysadzenia mostów na Odrze, co miało uniemożliwić Niemcom atak na siły powstańcze. Dzieła tego dokonał wówczas Arka Bożek, któremu akcję tę zlecił Janosz.

W nocy z 16 na 17 stycznia 1919 r. pod szopą cegielni Franciszka Rozmusa zebrało się 19 miejscowych peowiaków. Po bezskutecznym oczekiwaniu na sygnał powstania, rozeszli się do domów. Rano ponownie się zgromadzili, tym razem pod domem Franciszka Majerczyka. Grupa podzieliła się na trzy drużyny. Pierwsza z Franciszkiem Pawełką na czele zaskoczyła sześcioosobowy posterunek kawalerii Grenzschutzu pod probostwem i rozbroiła go. Druga drużyna z Władysławem Janoszem wzięła do niewoli koniuszych pilnujących koni w stajniach. Kilku niemieckich żołnierzy znajdowało się przy kuchni polowej u Kuca. Z ich rozbrojeniem nie było większego kłopotu. Dokonała tego trzecia grupa. Uszedł jednak dowódca tej jednostki, wachmistrz, który - jak się później wyjaśniło - poszedł wczesnym rankiem wędkować w stawie Odrobińskiego. Insurgenci obawiając się, że sprowadzi on niemiecką odsiecz, przeprawili się z jeńcami i zdobyczną bronią przez Wisłę na stronę polską.

Powstańcy wolscy, przystępując 17 sierpnia do akcji, posiadali zaledwie 1 karabin, 1 pistolet oraz bagnet. Po rozbrojeniu miejscowej placówki Grenzschutzu, każdy z nich posiadał już pełne uzbrojenie wojskowe.W tym pierwszym powstańczym starciu, które udało się dzięki zaskoczeniu, najdzielniej spisali się Franciszek Rozmus, Franciszek Pawełko, Franciszek Majerczyk, Kubeczko, Jakub Janosz i Tomasz Niesyto.

Po krótkim czasie powstańcy ponownie przeprawili się prze Wisłęi wrócili do Woli. Wtedy też do wioski zbliżyli się Niemcy na furmankach, ale zostali ostrzelani i wycofali się. Po upływie kilku godzin ponowili atak od strony lasu, lecz ponownie zostali powstrzymani. Dopiero nocą, dysponując liczebną przewagą, wdarli się do Woli, tracąc przy tym 5 zabitych. Powstańcy po raz wtóry uszli za Wisłę. Zajęli stanowiska na drugim brzegu rzeki w Harmężach, skąd ogniem karabinów nękali nieprzyjaciela w swej wsi. Silny posterunek Grenzschutzu zajął wówczas kwaterę w szkole.

24 sierpnia wolscy powstańcy, wzmocnieni przez kolegów z innych miejscowości, znów uderzyli na wieś. Niemcy nie dali się jednak zaskoczyć. W trakcie wymiany ognia ranny został powstaniec Pęczek z Imielina. Pomocy udzieliła mu Katarzyna Kubeczko-Błachowa i Bronisława Odrobińska. Opatrzyły go w szopie Józefa Pawełki i po kilku dniach został on odtransportowany do Oświęcimia, skąd przewieziono go do szpitala w Krakowie. Wobec niepowodzenia powstańcy po raz kolejny uszli przez Wisłę na teren polski.

Po kilku dniach, 29 sierpnia, nastąpił trzeci wypad na Wolę. Podobnie jak poprzednio został on odparty przez Grenzschutz. Niemcy, nękani jednak stałymi atakami, wycofali się do Bojszów. Stąd przez jakiś czas wysyłali w kierunku Woli patrole. Nie wchodziły one między zabudowania, lecz zatrzymywały się pod wsią, po czym wracały do bazy.

Według danych Tomasza Niesyty w czasie I powstania na terenie Woli zginęło 36 Niemców, których pogrzebano na cmentarzu ewangelickim w Pszczynie. Powstańcy wywodzący się z tutejszej wsi uczestniczyli również w walkach z Grenzschutzem pod Kopciowicami, Łąką i Górą. Po upadku powstania żonaci powstańcy wrócili spoza Wisły do wsi, samotni odeszli do szeregów Wojska Polskiego w Biedrusku.

II powstanie śląskie miało ograniczone cele. Wiosną 1920 roku z terenu plebiscytowego usunięto oddziały niemieckie Grenzschutzu. Na Górny Śląsk przybyły wojska francuskie, brytyjskie i włoskie. NIemcy nadal jednak dysponowali tu silną policją ("Sipo"), znienawidzoną prze polską ludność.Międzysojusznicza Komisja zwlekała z jej rozwiązaniem, co było jednym z głównych powodów wybuchu II powstania. Na terenie Woli powstańcy - według relacji Tomasza Wojciecha - zajęli wieś, rozbrajając tutejszy posterunek niemiecki. Nie było jednak takich starć, jakie prowadzono w czasie I powstania.

W III powstania w walkach pod Gogolicami i Starym Koźlem uczestniczyło kilkunastu powstańców z Góry. Wieś od początku do końca powstania znajdowała się w rękach powstańców. Utrzymali się w niej do czerwca 1922 r., a więc do czasu przejęcia Górnego Śląska przez Polskę. Do tego czasu porządek utrzymywała Straż Obywatelska pod komendą Tomasza Niesyty.

Plebiscyt śląski

W roku 1910 mieszkało we wsi 885 mieszkańców, z czego 840 mówiących po polsku, 45 po niemiecku. W wyborach radnych do rady gminnej w listopadzie 1919 r. 250 głosów na 309 zdobyli kandydaci polscy.

Podczas plebiscytu śląskiego 20 marca 1921 r. było w Woli 486 uprawnionych do głosowania, w tym 46 emigrantów. Za Polską głosowało 473 wotantów, za Niemcami 8. Przewodniczącym Komisji Plebiscytowej był Tomasz Niesyto.




źródło: "Nasze strony" Zygmunt Orlik - Bydgoszcz 1996
 

 

 Powered by PSnews, copyrights by miedzna.pl, projekt strony: Patryk Nowak, administracja strony Marek Brol