□ Nasze sołectwa :       Miedźna       Grzawa       Góra       Frydek       Gilowice       Wola

 › Dzisiaj jest    Godzina: 

www.zapadz.eu

 
  .: Menu
 › Aktualności
 › Ogłoszenia
 › Oferty inwestycyjne
 › Elektroniczna skrzynka    podawcza
 › Gmina Miedźna
 › Położenie
 › Prawo lokalne
 › Finanse gminy
 › Urząd gminy
 › Struktura urzędu
 › Jak załatwić sprawę
 › Przetargi
 › Konkursy
 › Praca w UG Miedźna
 › Jednostki    organizacyjne
 › Zdrowie
 › Oświata
 › Kultura
 › Sport
 › Galeria

 › Lokalna Grupa Działania "Ziemia Pszczyńska"


 
 
 
 


 Zalecana jest przeglądarka
 Internet Explorer oraz
 rozdzielczość 1024x768

 
  .: Grzawa

 

 

 › Ogólnie
  Nazwa wsi oraz herb
 › Z dawnych dziejów
 › Grzawskie rody
 › Sprawy wyznaniowe
 › Lata 1919-1945
 

 


Z dawnych dziejów

Początki wsi

Wzmiankowaliśmy już, że określenie daty powstania Grzawy jest niemożliwe. Nie zachowały się bowiem żadne dokumenty, jeśli w ogóle takowe istniały, które pozwoliłyby chociażby w przybliżeniu określić ten czas. Historycy, po analizie dostępnego materiału i zabiegach komparatystycznych są zgodni, iż powstała ona w drugiej połowie XIII w., aczkolwiek nie wyklucza się również przełomu XIII i XIV stulecia.

Wspomniany już Viktor Kauder, niemiecki historyk, opracował na zlecenie hitlerowskiego starosty pszczyńskiego krótką historię ziemi pszczyńskiej, którą zatytułował: Geschichte des Plesser Landes. Ukazała się ona w 1941 r. nakładem Landratury. Autor tego kompendium zwraca uwagę, że Grzawa w dawnych czasach zwała się Heymwaldem. W ten sposób chciał podkreślić, że wioska jest efektem niemieckiego osadnictwa. Swoje przekonanie opierał na archiwalnym śladzie historycznym, w którym wzmiankowany jest niejaki Janke, sołtys z Heymwaldu. Kauder wyraża przekonanie, że chodzi tu o Grzawę. Skąpe materiały źródłowe nie pozwalają do końca rozstrzygnąć tej sprawy. Nie można jednak wykluczyć, że ów Heymwald mógł być efemerydą w tutejszej średniowiecznej toponomastyce.

Ludwik Musioł, rozważając początki Grzawy, skłonny był wysunąć inną niż Kauder tezę. Miała ona związek z zapisem ks. Andrzeja de Verulisa z 1326 r. Otóż w sporządzonym przez Verulisa wykazie parafii w diecezji krakowskiej - wykonanym w związku ze zbiórką świętopietrza - napisano: Miedzwna seu Cuncecdorf, to znaczy: Miedźna czyli Kunzendorf.

Ludwik Musioł przypuszcza, że ów Cuncendorf mógłby odnosić się raczej do XIII-wiecznej Grzawy, a nie do Miedźnej. W tej drugiej, nie było bowiem, w przeciwieństwie do Grzawy, wolnego sołectwa, które z reguły jest pozostałością po gospodarstwie zasadźcy. W czasach średniowiecznej kolonizacji bywało, iż nowa wioska brała nazwę od imienia swego organizatora, w tym przypadku był nim Kunz, czyli Konrad. A może ów Kunz, urządzając Grzawę, jednocześnie przekształcił i Miedźnę w wieś nowoustrojową? Na bazie tych rozważań L. Musioł wysunął dalszą hipotezę, że Verulis prawdopodobnie nazwą Cuncendorf objął dwie bezpośrednio sąsiadujące ze sobą wioski: Miedźnę i Grzawę.

Nazwa miejscowa Kunzendorf powtarza się na średniowiecznym Śląsku kilkakrotnie. Nosiła ją wieś Konradów koło Nysy, Kończyce Wielkie w Cieszyńskiem, a także Kończyce będące obecnie częścią Zabrza.

Grzawscy siodłocy i sołectwo

Gdy w końcu XIII w. tworzono nowoustrojową Grzawę, powstało w niej kilkanaście dużych gospodarstw osadniczych (osadnik = siodłok). Analiza późniejszych materiałów źródłowych pozwala przypuszczać, iż było ich 16. Zgodnie z panującym feudalnym zwyczajem nie ulegały one przez wieki, z drobnymi wyjątkami, podziałowi na drobniejsze jednostki. Zmiany powierzchni tych gospodarstw nastąpiły dopiero w I połowie XIX stulecia, to znaczy w czasie uwłaszczenia. Wówczas książę odbierał chłopom część użytkowanych przez nich pól. Po uwłaszczeniu stali się oni pełnymi właścicielami i dysponentami swych gospodarstw i dopiero wówczas mogli ewentualnie dzielić je między spadkobierców. Dociekliwsi grzawianie jeszcze dziś potrafią wskazać w swojej wsi te gospodarstwa, których początki sięgają średniowiecza.

Z wcześniejszych rozważań wiemy, że organizatorzy nowoustrojowych wsi zwali się zasadźcami. Otrzymywali większy areał ziemi niż pozostali osadnicy i stawali się dziedzicznymi sołtysami. W założonej wiosce reprezentowali interesy księcia: ściągali podatki, przewodniczyli wiejskiej ławie sądowej, itp. Ich gospodarstwa przypominały folwarki i wyraźnie dominowały we wsiach. W hierarchii społecznej wolny sołtys plasował się między rycerzem (szlachtą) a bogatym chłopstwem. W przeciwieństwie jednak do chłopów zobowiązany był służyć orężnie na zamku pszczyńskim. Uciążliwość tę w XVIII wieku zamieniono na opłatę pieniężną, za którą książę utrzymywał straż zamkową - hołomków.

Władza nad wsią skończyła się grzawskiemu sołtysowi w XV w. Pozostał mu jedynie tytuł wolnego dziedzicznego sołtysa. Od tego czasu od reszty chłopstwa różnił się już tylko dużym gospodarstwem, które było jego pełną własnością i dlatego nie musiał odrabiać pańszczyzny, zwolniony był również od niektórych obowiązków feudalnych, które ciążyły na reszcie pańszczyźnianego chłopstwa.

Niestety, nie znamy imion średniowiecznych grzawskich sołtysów. Wiemy tylko, że w 1467 r. sołtys Jan sprzedał swój "statek" (gospodarstwo, folwark) niejakiemu Piotrowi Kwiatkowi, co w stosownym dokumencie zatwierdził wówczas książę Wacław. Późniejsze dokumenty wzmiankują: 1527 r. - sołtysa Pawła, 1586 r. - Wacława, 1587 r. - Grzegorza, 1629 r. i 1640 - Walka, 1670 r. - Walentego i Jana, 1759 r. - Jakuba Prusa, 1787 r. - Grzegorza i spadkobiercę Krzysztofa, 1812 r. po raz wtóry Jakuba Prusa. W starych urbarzach nie podawano nazwisk tutejszych sołtysów. Ograniczono się do imienia i określenia Soltys, Szoltys. I tak na przykład w 1640 r. zapisano: Walek Szoltys - Scholtz.

Chłopska dola

Najstarszym dokumentem, który przekazuje nam wysokość feudalnych obciążeń chłopów grzawskich jest pszczyńskie urbarium z 1536 r. Na ówczesne powinności składały się: czynsz, daniny w towarze, robota pańszczyźniana. Do tego dochodziły świadczenia na rzecz Kościoła.

Czynsz pieniężny chłopów grzawskich był w XVI wieku znacznie wyższy niż na przykład w wioskach zachodniej części ziemi pszczyńskiej. Za użytkowanie 1 małego łanu (16 - 17 ha) wynosił 36 groszy czeskich ( ok. 130 gramów srebra w sumie). Za użytkowanie 1 morgi wypadało 1 i 1/3 grosza.

Czynsz w towarze (daniny) grzawscy siołocy wnosili na stępujący:

- Po 8 korcy owsa leśnego rocznie. Nie był to jakiś specjalny gatunek zboża, lecz zwykły owies. Zwał się dlatego leśnym, gdyż był opłatą za prawo wypasu w pańskich lasach.

- Na św. Michała po 2 kury - Od posiadanego zwierzęcia pociągowego (konia czy wołu) po 3 wiertele owsa (ok. 40 obecnych litrów). W sumie z Grzawy 11 korcy rocznie.

- Na Zielone Świątki wieś oddawała wspólnie 1 krowę

- Z tzw. pręta roli dawano rocznie po 5 jaj

- Na Boże Narodzenie chłopi grzawscy zwozili na pszczyński zamek po 1 furze drewna.

Pańszczyzna w roku 1536 nie była jeszcze wymierzona.W urbarzu zapisano, że będzie ona wykonywana "kiedy każą i ile każą". Określanie liczby dni nastąpiło później, gdy książę zaczął rozbudowywać gospodarkę folwarczną. W 1536 r. w całej ziemi pszczyńskiej były zaledwie 4 folwarki książęce, w których ziemię uprawiali chłopi pańszczyźniani. W miarę ich przybywania rósł również wymiar pańszczyzny.

Na daniny kościelne składały się:

- Świętopietrze. Wynosiło ono 1 denara od dorosłej osoby, a za taką uważano chłopca i dziewczynę po przyjęciu 1 Komunii św. Zbiórka świętopietrza zaniknęła w okresie reformacji.

- Dziesięcina z Grzawy odprowadzana była początkowo do biskupa krakowskiego, w 1872 r. zniósł ją swoim edyktem król pruski.

- Meszne (za odprawiane Msze św.) wynosiło dla Grzawy ok. 20 korcy zboża rocznie, później zastąpiło ją tzw. stypendium mszalne wnoszone przez wiernych za odprawioną w ich intencjach Mszę.

Do największego obciążenia feudalnego tutejszych chłopów doszło w II połowie XVIII wieku, za czasów książąt Anhalt-Coethen. Doprowadziło to do zubożenia chłopów i cyklicznie powtarzających się buntów, które pacyfikowano z użyciem wojska.

Samorząd wiejski

Wspominaliśmy już, że w imieniu księcia władze w średniowiecznej Grzawie sprawował sołtys. Kierował również samorządem wiejskim, przewodniczył ławie sądowej, był łącznikiem wsi z panem itp. Na zebraniach wiejskich, które do początków XX w. zwano gromadami, radzono o podziale niw, terminach i sposobach prac, sposobach wykorzystania ugorujących pól, itd. Trzeba tu wyjaśnić, że w tamtym czasie stosowano tzw trójpolówkę. Grunty orne znajdowały się w trzech polach, z których każde kolejno ugorowało (odpoczywało), w drugim roku obsiewano je oziminą, w trzecim zbożem jarym. Samorząd decydował także o wspólnym korzystaniu z pastwisk wiejskich, lasów itd. Na "gromadach" zapadały również decyzje o budowie własnego kościoła, organistówki, plebanii i ich remontach.

W XV wieku grzawski sołtys przestał już reprezentować we wsi interesy księcia. Od tego czasu istniał w Grzawie książęcy włodarz, którego popularnie zwano tu fojtem (niem. Vogt). Na to stanowisko książę wyznaczał któregoś z energiczniejszych i posłuszniejszych gospodarzy grzawskich. Kadencja takiego włodarza, w pełni zależnego od pana na Pszczynie, trwała kilka, najwyżej kilkanaście lat. Nie był to już urząd do żywotni, jaki do tego czasu sprawowali sołtysi.

Od połowy XVIII wieku niektóre elementy zwierzchniej władzy książęcej przejmowało państwo pruskie. Po dalszych stu latach książęca władza została ograniczona do zarządzania wyłącznie tzw. obszarami dworskimi.

Od 1872 r. wójta i ławników wiejskich (odpowiednik dzisiejszych radnych) nie ustalał książę pszczyński, lecz wybierała społeczność wsi, zaś wybór ten zatwierdzany był przez pszczyńskiego królewskiego starostę pruskiego (Landrata).

W pszczyńskim archiwum zachowały się niektóre protokoły z tajnych wyborów gminnych. Nie uczestniczyła w nich wówczas cała społeczność wiejska, lecz jedynie gospodarze - przedstawiciele rodzin. Na kartkach oznakowanych pieczęcią gminną wyborcy wypisywali upatrzonego przez siebie kandydata. Gorzej było z tymi obywatelami, którzy byli niepiśmienni. Odnosi się wrażenie, że swoje prawo do głosowania chętnie odstępowali innym. Mogli to również uczynić obłożnie chorzy. Cesję taką sporządzono w formie pisemnego oświadczenia. Oto treść jedne go z kilku takich dokumentów z 1880 r.

"Niżej podpisana daię władzem Walentemu Adamczykowi wszystko podług jego woli czynić przi obieraniu urzęędu tutejszego na 14 bieżącego miesiąca i przistaję na to jak bym sama obierała +++ Maryja Woyciech"

Bodaj ostatnim grzawskim wójtem ustalonym przez księcia pszczyńskiego był Szymon Brandys, największy gospodarz grzawski, posiadający prawo do tytułu Freischolza (wolnego sołtysa).

Do wójtów, którzy od 1872 r. obierani byli przez grzawianw wyborach tajnych, później zatwierdzanych przez Landrata, należeli: Siodłok Jan Zuber (wzm. 1880 r.), Adalbert Tomaszczyk (wzm. 1881 r.), Adamczyk (wzm. w latach 1881 - 85), Miczek (wzm. w latach 1888, 1889), Wojciech (wzm. 1894), Walenty Szweda (wzm. 1905 r.). Bardzo często tutejsi wójtowie podpisywali się wyłącznie nazwiskiem, stąd trudności w ustaleniu ich imion.

Karczma, młyny

Grzawska gospoda liczy już sobie ponad 200 lat. Dokładnej daty jej powstania nie znamy. Wiadomo natomiast, że istniała już w XVIII w. a nie w XV, jak to niektórzy sądzą. Powstała na skrzyżowaniu dróg, nieopodal starej średniowiecznej karczmy miedźniańskiej, z którą dosyć skutecznie konkurowała. W XIX w. znalazła się w rękach żydowskich. W 1906 r. szynkował w niej Żyd Adolf Grunpeter. Później rodzina ta zajęła się handlem nierogacizną, zaś grzawską karczmę kolejno użytkowali: Józef Sosna z Miedźnej, Franciszek Grzywa z Góry, Wojtas z Wilamowic i wreszcie Kwiczałowie. Przez dłuższy czas po II wojnie światowej była tu gospoda GS. Dziś ponownie znajduje się w prywatnym użytkowaniu.

W dawnych wiekach nad Wisłą, na wschód od wsi, istniał młyn wodny. Uwidocznił go w 1636 r. na swej mapie kartograf Andreas Hindenberg. Dokładnej daty jego powstania i rozbiórki nie znamy. W każdym bądź razie w XIX w. już nie istniał. Natomiast w 1821 r. na zachodniej połaci pól grzawskich pojawił się wiatrak. Był to tzw. koźlak usadowiony na okrągłej ceglanej podmurówce. Posiadał ściany szalowane deskami. Dach kryty był gontami. W 1965 r. Kędziorowie przekazali go do Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie. Natomiast w pszczyńskim skansenie znajduje się drewniana chata A. Czmajducha.

Dawna Grzawa w liczbach

XIV w. - 16 dużych gospodarstw oraz sołtys, ok. 65 mieszkańców

1536 r. - według urbarza: 16 siodłoków, 3 zagrodników, sołtys

1629 r. - jak wyżej

1640 r. - według urbarza: 1 sołtys, 16 siodłoków, 3 zagrodników, 2 chałupników. Tych ostatnich w 1629 r. jeszcze nie było.

1718 r. - 1 sołtys, 16 siodłoków, 3 zagrodników, 15 chałupników

1783 r. - 1 sołtys, 3 zagrodników, 14 chałupników, 164 osób

1861 r. - 317 mieszkańców, z tego 310 katolików, 7 Żydów (w karczmie), 48 domów mieszkalnych. W rękach chłopskich: 1300 mórg roli, 30 mórg łąk, 48 koni, 280 szt. bydła (w tym woły), 60 szt. nierogacizny, wiatrak w zach. części wsi.Książęce: 187 mórg dobrej ziemi, którą rozdzierżawiono chłopom. W Grzawie nigdy nie było dominialnego folwarku.

1905 r. - 19 siodłoków, 1 półsiodłok, 1 ćwierćsiodłok, 2 zagrodników, 1 chałupnik, 1 cieśla, 1 stolarz, 1 sklep, 420 mieszkańców


źródło: "Nasze strony" Zygmunt Orlik - Bydgoszcz 1996
 

 

 Powered by PSnews, copyrights by miedzna.pl, projekt strony: Patryk Nowak, administracja strony Marek Brol