|
|
|
|
Z dawnych dziejów
Początki wsi
Wzmiankowaliśmy już, że określenie daty powstania Grzawy jest niemożliwe. Nie
zachowały się bowiem żadne dokumenty, jeśli w ogóle takowe istniały, które
pozwoliłyby chociażby w przybliżeniu określić ten czas. Historycy, po analizie
dostępnego materiału i zabiegach komparatystycznych są zgodni, iż powstała ona w
drugiej połowie XIII w., aczkolwiek nie wyklucza się również przełomu XIII i XIV
stulecia.
Wspomniany już Viktor Kauder, niemiecki historyk, opracował na zlecenie
hitlerowskiego starosty pszczyńskiego krótką historię ziemi pszczyńskiej, którą
zatytułował: Geschichte des Plesser Landes. Ukazała się ona w 1941 r. nakładem
Landratury. Autor tego kompendium zwraca uwagę, że Grzawa w dawnych czasach
zwała się Heymwaldem. W ten sposób chciał podkreślić, że wioska jest efektem
niemieckiego osadnictwa. Swoje przekonanie opierał na archiwalnym śladzie
historycznym, w którym wzmiankowany jest niejaki Janke, sołtys z Heymwaldu.
Kauder wyraża przekonanie, że chodzi tu o Grzawę. Skąpe materiały źródłowe nie
pozwalają do końca rozstrzygnąć tej sprawy. Nie można jednak wykluczyć, że ów
Heymwald mógł być efemerydą w tutejszej średniowiecznej toponomastyce.
Ludwik Musioł, rozważając początki Grzawy, skłonny był wysunąć inną niż Kauder
tezę. Miała ona związek z zapisem ks. Andrzeja de Verulisa z 1326 r. Otóż w
sporządzonym przez Verulisa wykazie parafii w diecezji krakowskiej - wykonanym w
związku ze zbiórką świętopietrza - napisano: Miedzwna seu Cuncecdorf, to znaczy:
Miedźna czyli Kunzendorf.
Ludwik Musioł przypuszcza, że ów Cuncendorf mógłby odnosić się raczej do
XIII-wiecznej Grzawy, a nie do Miedźnej. W tej drugiej, nie było bowiem, w
przeciwieństwie do Grzawy, wolnego sołectwa, które z reguły jest pozostałością
po gospodarstwie zasadźcy. W czasach średniowiecznej kolonizacji bywało, iż nowa
wioska brała nazwę od imienia swego organizatora, w tym przypadku był nim Kunz,
czyli Konrad. A może ów Kunz, urządzając Grzawę, jednocześnie przekształcił i
Miedźnę w wieś nowoustrojową? Na bazie tych rozważań L. Musioł wysunął dalszą
hipotezę, że Verulis prawdopodobnie nazwą Cuncendorf objął dwie bezpośrednio
sąsiadujące ze sobą wioski: Miedźnę i Grzawę.
Nazwa miejscowa Kunzendorf powtarza się na średniowiecznym Śląsku kilkakrotnie.
Nosiła ją wieś Konradów koło Nysy, Kończyce Wielkie w Cieszyńskiem, a także
Kończyce będące obecnie częścią Zabrza.
Grzawscy siodłocy i sołectwo
Gdy w końcu XIII w. tworzono nowoustrojową Grzawę, powstało w niej kilkanaście
dużych gospodarstw osadniczych (osadnik = siodłok). Analiza późniejszych
materiałów źródłowych pozwala przypuszczać, iż było ich 16. Zgodnie z panującym
feudalnym zwyczajem nie ulegały one przez wieki, z drobnymi wyjątkami,
podziałowi na drobniejsze jednostki. Zmiany powierzchni tych gospodarstw
nastąpiły dopiero w I połowie XIX stulecia, to znaczy w czasie uwłaszczenia.
Wówczas książę odbierał chłopom część użytkowanych przez nich pól. Po
uwłaszczeniu stali się oni pełnymi właścicielami i dysponentami swych
gospodarstw i dopiero wówczas mogli ewentualnie dzielić je między spadkobierców.
Dociekliwsi grzawianie jeszcze dziś potrafią wskazać w swojej wsi te
gospodarstwa, których początki sięgają średniowiecza.
Z wcześniejszych rozważań wiemy, że organizatorzy nowoustrojowych wsi zwali się
zasadźcami. Otrzymywali większy areał ziemi niż pozostali osadnicy i stawali się
dziedzicznymi sołtysami. W założonej wiosce reprezentowali interesy księcia:
ściągali podatki, przewodniczyli wiejskiej ławie sądowej, itp. Ich gospodarstwa
przypominały folwarki i wyraźnie dominowały we wsiach. W hierarchii społecznej
wolny sołtys plasował się między rycerzem (szlachtą) a bogatym chłopstwem. W
przeciwieństwie jednak do chłopów zobowiązany był służyć orężnie na zamku
pszczyńskim. Uciążliwość tę w XVIII wieku zamieniono na opłatę pieniężną, za
którą książę utrzymywał straż zamkową - hołomków.
Władza nad wsią skończyła się grzawskiemu sołtysowi w XV w. Pozostał mu jedynie
tytuł wolnego dziedzicznego sołtysa. Od tego czasu od reszty chłopstwa różnił
się już tylko dużym gospodarstwem, które było jego pełną własnością i dlatego
nie musiał odrabiać pańszczyzny, zwolniony był również od niektórych obowiązków
feudalnych, które ciążyły na reszcie pańszczyźnianego chłopstwa.
Niestety, nie znamy imion średniowiecznych grzawskich sołtysów. Wiemy tylko, że
w 1467 r. sołtys Jan sprzedał swój "statek" (gospodarstwo, folwark) niejakiemu
Piotrowi Kwiatkowi, co w stosownym dokumencie zatwierdził wówczas książę Wacław.
Późniejsze dokumenty wzmiankują: 1527 r. - sołtysa Pawła, 1586 r. - Wacława,
1587 r. - Grzegorza, 1629 r. i 1640 - Walka, 1670 r. - Walentego i Jana, 1759 r.
- Jakuba Prusa, 1787 r. - Grzegorza i spadkobiercę Krzysztofa, 1812 r. po raz
wtóry Jakuba Prusa. W starych urbarzach nie podawano nazwisk tutejszych
sołtysów. Ograniczono się do imienia i określenia Soltys, Szoltys. I tak na
przykład w 1640 r. zapisano: Walek Szoltys - Scholtz.
Chłopska dola
Najstarszym dokumentem, który przekazuje nam wysokość feudalnych obciążeń
chłopów grzawskich jest pszczyńskie urbarium z 1536 r. Na ówczesne powinności
składały się: czynsz, daniny w towarze, robota pańszczyźniana. Do tego
dochodziły świadczenia na rzecz Kościoła.
Czynsz pieniężny chłopów grzawskich był w XVI wieku znacznie wyższy niż na
przykład w wioskach zachodniej części ziemi pszczyńskiej. Za użytkowanie 1
małego łanu (16 - 17 ha) wynosił 36 groszy czeskich ( ok. 130 gramów srebra w
sumie). Za użytkowanie 1 morgi wypadało 1 i 1/3 grosza.
Czynsz w towarze (daniny) grzawscy siołocy wnosili na stępujący:
- Po 8 korcy owsa leśnego rocznie. Nie był to jakiś specjalny gatunek zboża,
lecz zwykły owies. Zwał się dlatego leśnym, gdyż był opłatą za prawo wypasu w
pańskich lasach.
- Na św. Michała po 2 kury - Od posiadanego zwierzęcia pociągowego (konia czy
wołu) po 3 wiertele owsa (ok. 40 obecnych litrów). W sumie z Grzawy 11 korcy
rocznie.
- Na Zielone Świątki wieś oddawała wspólnie 1 krowę
- Z tzw. pręta roli dawano rocznie po 5 jaj
- Na Boże Narodzenie chłopi grzawscy zwozili na pszczyński zamek po 1 furze
drewna.
Pańszczyzna w roku 1536 nie była jeszcze wymierzona.W urbarzu zapisano, że
będzie ona wykonywana "kiedy każą i ile każą". Określanie liczby dni nastąpiło
później, gdy książę zaczął rozbudowywać gospodarkę folwarczną. W 1536 r. w całej
ziemi pszczyńskiej były zaledwie 4 folwarki książęce, w których ziemię uprawiali
chłopi pańszczyźniani. W miarę ich przybywania rósł również wymiar pańszczyzny.
Na daniny kościelne składały się:
- Świętopietrze. Wynosiło ono 1 denara od dorosłej osoby, a za taką uważano
chłopca i dziewczynę po przyjęciu 1 Komunii św. Zbiórka świętopietrza zaniknęła
w okresie reformacji.
- Dziesięcina z Grzawy odprowadzana była początkowo do biskupa krakowskiego, w
1872 r. zniósł ją swoim edyktem król pruski.
- Meszne (za odprawiane Msze św.) wynosiło dla Grzawy ok. 20 korcy zboża
rocznie, później zastąpiło ją tzw. stypendium mszalne wnoszone przez wiernych za
odprawioną w ich intencjach Mszę.
Do największego obciążenia feudalnego tutejszych chłopów doszło w II połowie
XVIII wieku, za czasów książąt Anhalt-Coethen. Doprowadziło to do zubożenia
chłopów i cyklicznie powtarzających się buntów, które pacyfikowano z użyciem
wojska.
Samorząd wiejski
Wspominaliśmy już, że w imieniu księcia władze w średniowiecznej Grzawie
sprawował sołtys. Kierował również samorządem wiejskim, przewodniczył ławie
sądowej, był łącznikiem wsi z panem itp. Na zebraniach wiejskich, które do
początków XX w. zwano gromadami, radzono o podziale niw, terminach i sposobach
prac, sposobach wykorzystania ugorujących pól, itd. Trzeba tu wyjaśnić, że w
tamtym czasie stosowano tzw trójpolówkę. Grunty orne znajdowały się w trzech
polach, z których każde kolejno ugorowało (odpoczywało), w drugim roku obsiewano
je oziminą, w trzecim zbożem jarym. Samorząd decydował także o wspólnym
korzystaniu z pastwisk wiejskich, lasów itd. Na "gromadach" zapadały również
decyzje o budowie własnego kościoła, organistówki, plebanii i ich remontach.
W XV wieku grzawski sołtys przestał już reprezentować we wsi interesy księcia.
Od tego czasu istniał w Grzawie książęcy włodarz, którego popularnie zwano tu
fojtem (niem. Vogt). Na to stanowisko książę wyznaczał któregoś z
energiczniejszych i posłuszniejszych gospodarzy grzawskich. Kadencja takiego
włodarza, w pełni zależnego od pana na Pszczynie, trwała kilka, najwyżej
kilkanaście lat. Nie był to już urząd do żywotni, jaki do tego czasu sprawowali
sołtysi.
Od połowy XVIII wieku niektóre elementy zwierzchniej władzy książęcej
przejmowało państwo pruskie. Po dalszych stu latach książęca władza została
ograniczona do zarządzania wyłącznie tzw. obszarami dworskimi.
Od 1872 r. wójta i ławników wiejskich (odpowiednik dzisiejszych radnych) nie
ustalał książę pszczyński, lecz wybierała społeczność wsi, zaś wybór ten
zatwierdzany był przez pszczyńskiego królewskiego starostę pruskiego (Landrata).
W pszczyńskim archiwum zachowały się niektóre protokoły z tajnych wyborów
gminnych. Nie uczestniczyła w nich wówczas cała społeczność wiejska, lecz
jedynie gospodarze - przedstawiciele rodzin. Na kartkach oznakowanych pieczęcią
gminną wyborcy wypisywali upatrzonego przez siebie kandydata. Gorzej było z tymi
obywatelami, którzy byli niepiśmienni. Odnosi się wrażenie, że swoje prawo do
głosowania chętnie odstępowali innym. Mogli to również uczynić obłożnie chorzy.
Cesję taką sporządzono w formie pisemnego oświadczenia. Oto treść jedne go z
kilku takich dokumentów z 1880 r.
"Niżej podpisana daię władzem Walentemu Adamczykowi wszystko podług jego woli
czynić przi obieraniu urzęędu tutejszego na 14 bieżącego miesiąca i przistaję na
to jak bym sama obierała +++ Maryja Woyciech"
Bodaj ostatnim grzawskim wójtem ustalonym przez księcia pszczyńskiego był Szymon
Brandys, największy gospodarz grzawski, posiadający prawo do tytułu Freischolza
(wolnego sołtysa).
Do wójtów, którzy od 1872 r. obierani byli przez grzawianw wyborach tajnych,
później zatwierdzanych przez Landrata, należeli: Siodłok Jan Zuber (wzm. 1880
r.), Adalbert Tomaszczyk (wzm. 1881 r.), Adamczyk (wzm. w latach 1881 - 85),
Miczek (wzm. w latach 1888, 1889), Wojciech (wzm. 1894), Walenty Szweda (wzm.
1905 r.). Bardzo często tutejsi wójtowie podpisywali się wyłącznie nazwiskiem,
stąd trudności w ustaleniu ich imion.
Karczma, młyny
Grzawska gospoda liczy już sobie ponad 200 lat. Dokładnej daty jej powstania nie
znamy. Wiadomo natomiast, że istniała już w XVIII w. a nie w XV, jak to
niektórzy sądzą. Powstała na skrzyżowaniu dróg, nieopodal starej średniowiecznej
karczmy miedźniańskiej, z którą dosyć skutecznie konkurowała. W XIX w. znalazła
się w rękach żydowskich. W 1906 r. szynkował w niej Żyd Adolf Grunpeter. Później
rodzina ta zajęła się handlem nierogacizną, zaś grzawską karczmę kolejno
użytkowali: Józef Sosna z Miedźnej, Franciszek Grzywa z Góry, Wojtas z Wilamowic
i wreszcie Kwiczałowie. Przez dłuższy czas po II wojnie światowej była tu
gospoda GS. Dziś ponownie znajduje się w prywatnym użytkowaniu.
W dawnych wiekach nad Wisłą, na wschód od wsi, istniał młyn wodny. Uwidocznił go
w 1636 r. na swej mapie kartograf Andreas Hindenberg. Dokładnej daty jego
powstania i rozbiórki nie znamy. W każdym bądź razie w XIX w. już nie istniał.
Natomiast w 1821 r. na zachodniej połaci pól grzawskich pojawił się wiatrak. Był
to tzw. koźlak usadowiony na okrągłej ceglanej podmurówce. Posiadał ściany
szalowane deskami. Dach kryty był gontami. W 1965 r. Kędziorowie przekazali go
do Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie. Natomiast w pszczyńskim
skansenie znajduje się drewniana chata A. Czmajducha.
Dawna Grzawa w liczbach
XIV w. - 16 dużych gospodarstw oraz sołtys, ok. 65 mieszkańców
1536 r. - według urbarza: 16 siodłoków, 3 zagrodników, sołtys
1629 r. - jak wyżej
1640 r. - według urbarza: 1 sołtys, 16 siodłoków, 3 zagrodników, 2 chałupników.
Tych ostatnich w 1629 r. jeszcze nie było.
1718 r. - 1 sołtys, 16 siodłoków, 3 zagrodników, 15 chałupników
1783 r. - 1 sołtys, 3 zagrodników, 14 chałupników, 164 osób
1861 r. - 317 mieszkańców, z tego 310 katolików, 7 Żydów (w karczmie), 48 domów
mieszkalnych. W rękach chłopskich: 1300 mórg roli, 30 mórg łąk, 48 koni, 280
szt. bydła (w tym woły), 60 szt. nierogacizny, wiatrak w zach. części
wsi.Książęce: 187 mórg dobrej ziemi, którą rozdzierżawiono chłopom. W Grzawie
nigdy nie było dominialnego folwarku.
1905 r. - 19 siodłoków, 1 półsiodłok, 1 ćwierćsiodłok, 2 zagrodników, 1
chałupnik, 1 cieśla, 1 stolarz, 1 sklep, 420 mieszkańców
źródło: "Nasze strony" Zygmunt Orlik - Bydgoszcz 1996
|
|